Archiwum dla Kwiecień, 2014

Czekanie

Posted in pozycjonowanie with tags on 24 kwietnia 2014 by gszesiek

Informacja była taka, że mamy czekać min. 3 tygodnie. I wydawało nam się, że to bardzo krótki czas, szybko minie. Przecież czekaliśmy już kilka lat, więc co znaczą trzy tygodnie…

NO i właśnie.

Pierwsze dwa dni… i nic. Jeszcze nie mamy żadnej informacji. OK. to dopiero dwa dni. Poczekajmy jeszcze trochę.

Tydzień. Kurcze już na uszach chodzimy. Ale przecież to dopiero jedna trzecia z tego co było zakładane.

Drugi tydzień – nie pytajcie.

Jak można się przestawić i żyć „normalnie”?

Zielona herbata – dobra na wszystko … no  zobaczymy.

Czekamy, trzymamy kciuki, (trochę sobie powątpiewamy) i czekamy.

Dobrze, że wyznaczanie sobie krótkich zadań działa. Przynajmniej to odrywa mnie od tych myśli. A przecież to taki miłe myśli 😉

I po świętach

Posted in pozycjonowanie with tags , , on 22 kwietnia 2014 by gszesiek

Brzuchy nam urosły 😉

No i może to nie wszystko co nam pozostało po tym czasie. Na pewno większość z nas odpoczęła od codzienności. Inne sytuacje pozwoliły nam zapomnieć o zwykłych problemach.

A gdyby tak nie mieć tych problemów?

Myśleliście o tym. Żeby zamiast problemów mieć możliwości, np. do zmiany czegoś.

Po co myśleć, że coś muszę lub coś mi przeszkadza. Zamiast tego robię coś, bo w wyniku tego osiągnę to, czy to … lub coś mi daje możliwości do spojrzenia na to z innej strony, do przyjrzenia się temu z innej perspektywy i dzięki temu kolejny raz czegoś się nauczyłem; mogłem się rozwinąć.

I (na koniec) cieszę się, że moje życie jest takie zróżnicowane, bo mogę się codziennie rozwijać. A dzięki temu, że rozwiązuję kolejne problemy staję się lepszy/a (kobiety też tak mogą). I w zasadzie to, co wydawało mi się problemem miesiąc temu, tak naprawdę było błahostką – teraz to wiem 😀

Radosnego życia

Piękny, słoneczny dzień …

Posted in Blogroll on 16 kwietnia 2014 by gszesiek

Czy tak będziemy wspominać ten dzień, w którym rosjanie (tak, wiem) wtargnęli na Ukrainę?

Ile osób w Polsce nad tym się zastanawiało? Czy nadal żyjemy, jakby nas to nie dotyczyło?

A co możemy zrobić…

Zróbmy wszystko co w naszej mocy. Bezradność jest tylko stanem umysłu, a siła jest w nas.

Czasem zaboli, czasem zwolni tempo, ale małymi kroczkami można osiągnąć cel. Ważne, żeby robić.